Mnożą się nagrania oraz zdjęcia obrazujące wydarzenia na Łuku podczas meczu z Lechią. Doprowadzono do zamachu na bezpieczeństwo kibiców Jagiellonii zabranych na sektorze argumentując to w sposób zaprzeczający sam sobie. Przedstawiamy zatem materiały obrazujące zachowanie funkcjonariuszy oraz zestawiamy oficjalne komunikaty policji z rzeczywistością.
Po akcji pod Urzędem Wojewódzkim mamy wrażenie, że im bliżej Białorusi, tym bliżej nam do prowokacji rodem zza niedalekiej granicy. Zaczynamy od tekstów, jakie pojawiły się na http://podlaska.policja.gov.pl/, gdzie jak zwykle policja próbuje wysunąć na pierwszy plan jakieś noże, miotacze gazu, itp., znalezione na trasie. Jakby to miało związek z sytuacją na stadionie, który skutecznie "terroryzują" rzesze funkcjonariuszy. Przypomnijmy, że na żadnym stadionie w Polsce nie ma takich sytuacji jak u nas, mimo że stadiony te: liczą dziesiątki tysięcy więcej widzów, gdzie teoretycznie jest większe ryzyko zakłócania porządku, gdzie również w przypadkach meczów z nielubianą drużyną pojawiają się niecenzuralne okrzyki kibiców. Nigdzie policja nie stoi na trybunach i nie wkracza wśród kibiców reagując niewspółmiernie do potencjalnego zagrożenia. W Białymstoku mamy zatem kolejny skandal.
Powołując się na treści zamieszczone na policyjnej stronie stwierdzamy, jak policja miesza w głowie czytelnikom:
"Niestety w momencie, gdy gniazdowy zaczął nawoływać do wulgarnych okrzyków na stadionie […]"
Gniazdowy ani razu nie nawoływał do wulgarnych okrzyków ani też ich nie użył. Skutecznie ukaże to stadionowy monitoring, ponieważ po prostu są na to dowody. Okrzyki tłumu, tj. kilku tysięcy kibiców Jagiellonii, skierowane do szczególnie nielubianej Lechii, to okrzyki spontaniczne, wywołane emocjami. Gniazdowy nie miał z tym związku i jak widać główny powód zachowania policji jest nieprawdziwy, toteż mamy nadzieję, że osoba wydająca rozkaz wtargnięcia na trybuny zostanie ukarana.
"[…] służba porządkowa, pomimo obowiązku interwencji w takiej sytuacji i wylegitymowania gniazdowego, nie zrobiła tego, nawet po kilkukrotnym zwróceniu uwagi przez policjantów. W związku z tym, widzący całe zdarzenie funkcjonariusze, zgodnie z obowiązującym prawem musieli interweniować."
Służba porządkowa, w przeciwieństwie do funkcjonariuszy, najwidoczniej widziała rzeczywisty przebieg wydarzeń i nie miała powodów, by wykonywać rozkazy obecnych władców trybun przy ulicy Słonecznej. Jak można kazać legitymować osobę, która stoi w kluczowym miejscu na trybunie i intonuje śpiewy kilkuset osób? Chyba od tego jest szczegółowy system identyfikacji kibiców przy wchodzeniu na stadion! Prawda jest taka, że zachowanie policji zagroziło bezpieczeństwu fanów Jagiellonii, którzy zostali zaskoczeni agresywnym wtargnięciem funkcjonariuszy na trybunę i wejściem ich na gniazdo, na które skierowane są oczy setek ludzi. Tym samym policja doprowadziła do prowokacji i wywołania negatywnych emocji, zagrażając bezpieczeństwu zebranych na stadionie osób.
"Podyktowane to było dodatkowo faktem, że podczas dzisiejszego meczu gniazdowym była inna osoba niż dotychczas, i jej identyfikacja za pomocą tylko monitoringu mogłaby być niemożliwa."
Monitoring, systemy, każda z osób w bazie danych! Może najpierw trzeba było nieco czasu poświęcić na sprawdzenie w systemie, a nie pojawia się inna osoba prowadząca doping i nagle, podczas dopingu, wpada się na sektor, na gniazdo z próbą legitymacji! Nawet skoro wylegitymowanie było takie istotne, mogli to zrobić w przerwie bądź na koniec meczu i poprzez podejście np. dwóch policjantów, a nie ich całej zgrai, która sprawiła, że ludzie poczuli się zagrożeni i zaszczuci. My mamy uczyć policję stosowania odpowiednich do sytuacji metod? Poza tym gniazdowy wcale nie był taki nowy, ponieważ kilkakrotnie prowadził doping na meczach, co też umknęło "bystrej" policji. W razie wątpliwości lub braku wiedzy (żadne zaskoczenie) należało zapytać organizatorów kim jest prowadzący doping, z pewnością udzieliliby odpowiedzi.
"Gdy policjanci próbowali jedynie wylegitymować gniazdowego i zwrócić mu uwagę zgromadzone tam osoby zaczęły zachowywać się agresywnie i próbowały odpychać i szarpać mundurowych."
Jak wyżej napisaliśmy - zachowanie policji było niewspółmierne do zagrożenia. Po pierwsze nie było powodów, aby zwracać mu uwagę, bo nie używał wulgaryzmów, a po drugie w celu zwrócenia uwagi nie wpada się na sektor w dziesięcioosobowej grupie. Zgromadzone pod gniazdem osoby znajdowały się tam, ponieważ brały udział w dopingu i aktywnym wsparciu piłkarzy, którego centrum jest przy gnieździe. Chyba ktoś tu się nie rozumie – skoro policja wpada w tłum kibiców, to kto tu się zachowuje agresywnie i rozpycha się?! Z zaciekawieniem oczekujemy wytłumaczenia policji dla tekstów funkcjonariusza pod gniazdem, które brzmiały m.in.: „Ćpałeś coś?! Spadaj stąd!”.
"Jedna z nich została zatrzymana w związku z podejrzeniem czynnej napaści na policjanta, natomiast kolejne będą ustalane na podstawie zapisu z monitoringu."
Będziemy bronić naszego kolegi. Prawo nie działa równo, niestety. To policja wtargnęła na sektor bez uprzedzenia, bez poinformowania organizatora, BEZ POWODÓW. Przede wszystkim ilość funkcjonariuszy wywołała negatywne emocje, a także ich nieuzasadnione zachowanie wzbudzało zdenerwowanie. Czy policja dała kibicom do zrozumienia, że jest tam w „celach pokojowych”? Oczywiście, że nie, posępni panowie zaczęli zebranych kibiców rozpychać, gazować, a także rzucać niewybredne teksty, które zacytowaliśmy powyżej. To my będziemy podejmować odpowiednie kroki i będziemy stanowczo sprzeciwiać atakowania osób zebranych pod gniazdem. To policja doprowadziła do zakłócenia porządku i zagrożenia zdrowia zebranych na trybunie osób.
"Postulat kibiców o zmniejszenie liczby funkcjonariuszy na stadionie stoi teraz pod wielkim znakiem zapytania. Jednak pomimo dzisiejszej interwencji wobec kibiców i organizatora policjanci zgodnie z obietnicą będą obserwować dwa kolejne mecze."
Jak widać zachowanie policji nie zmienia się. Nie ważne czy na stadionie, czy pod Urzędem Wojewódzkim, czy w innym miejscu – prowokacjom i akcjom podejmowanym niewspółmiernie do zagrożenia wobec spokojnych kibiców, nie ma końca. Na mecze wkrótce już nikt nie będzie przychodził, ponieważ ludzie boją się dziesiątek umundurowanych, którzy skutecznie odstraszają od bezpiecznego przecież stadionu. Apelowaliśmy o zmniejszenie liczby policjantów, ale nie spodziewaliśmy się, że nadużyją oni swojej obecności. Mamy nadzieję, że odpowiednie osoby podejmą kroki, które zmienią panującą sytuację. Nie tak wyobrażaliśmy sobie rozwój kibicowski i piłkarski naszej Dumy Podlasia – Jagiellonii i nie po to siadaliśmy do rozmów, aby po dwóch dniach wyjaśniać skandaliczne zachowanie policji na stadionie, które niepotrzebnie nie ograniczyło się do wspomnianych obserwacji. Co policja robi ze obiektem przy Słonecznej – widać na zdjęciach, na których głównymi uczestnikami widowiska przy pustych trybunach są funkcjonariusze policji.
Poniżej znajdują się zdjęcia z portalu Jagiellonia.net oraz nagrania zamieszczone przez kibiców w Internecie. Warto się z nimi zapoznać, by zobrazować sobie sobotnie wydarzenia:
fot. Jagiellonia.net
Michał Kardasz (Galeria 1.), Grzegorz Choczun (Galeria 2.)
Początek meczu - wszystko wygląda pięknie, żółto-czerwono
Natomiast około 20 minuty meczu następuje wtargnięcie policji na sektor, na "gniazdo", skąd spychany jest prowadzący doping. Policja pod gniazdem rozpycha i gazuje kibiców. Policjant na gnieździe zachowuje się tragicznie, depcze flagę, która szybko zostaje zdjęta wraz z pozostałymi wiszącymi na płotach. Dochodzi do zatrzymania jednego fana Jagiellonii, który nie zgadza się z chorym zachowaniem policji.
Policja stanowi swoje własne prawo umożliwiające jej podejmowanie kroków niczym za czasów komuny. Plącze się w powodach ataku na kibica, podczas gdy nikt na stadionie nie jest anonimowy z powodu sprawnego systemu identyfikacji, toteż nie potrzeba legitymować jednej z kluczowych osób na stadionie w 20 minucie meczu. Ponadto bzdurne jest stwierdzenie, że gniazdowy intonował bluzgi, co udokumentowane jest monitoringiem, że ani razu nie użył wulgarnych słów.
Dzięki policji stadion może wyglądać tak:
Następnie nagrania zamieszczone przez kibiców:
Na początku zarówno Gniazdowy, jak i zebrani Kibice Jagiellonii, starali się nie reagować na obecność funkcjonariuszy. Jednak policjant wchodzący na gniazdo dokonał pierwszej prowokacji, depcząc wiszącą tam flagę, która została szybko zdjęta, wraz z kolejnymi na płotach. Nikt nie rozumie i nie zgadza się na zachowania policji wobec prowadzącego doping, który nie używał wulgaryzmów i nie intonował obraźliwych piosenek. Policjanci gazują i rozpychają kibiców oraz wyciągają jednego z fanów. W końcu nie mogli opuścić trybuny z pustymi rękoma.
I nagranie, choć w tzw. „kalkulatorowej jakości”, to zarejestrowane z niewielkiej odległości, gdzie z bliska widać jak policja usilnie próbuje zepchnąć prowadzącego doping z gniazda. Rozpycha się, szarpie kibiców, a później gazuje. Wcześniej policja odzywa się wulgarnie do fanów Jagiellonii obrażając ich i wyzywając, co widać m.in. na poniższym filmiku w minucie 1:25, gdzie funkcjonariusz używa zwrotów "Ćpałeś coś?! Spadaj stąd!". Kiedy gniazdowy schodzi i zostaje zepchnięty, policjanci wyłapują przypadkową osobę w tłumie szarpiąc ją, co wyraźnie widać w 4:55.
oraz udane nagranie portalu Jagiellonia.net , gdzie widać jak podczas zabawy i dopingu na sektorze, nagle pojawia się zgraja policjantów, którzy wkraczają na sektor, jak gdyby nigdy nic i wciskają pod i na gniazdo. Kibice cały czas protestują, nie akceptują chorego zachowania policji, która szarpie i gazuje ich pod gniazdem. Od 5:25 widać chaos, zdejmowanie flag, żałosne komentarze spikera w tle, a także wyłapanie kibica z tłumu i rzucenie go na ziemie. Cała nienormalna policyjna prowokacja.
Nie będziemy komentować pomeczowych wypowiedzi piłkarzy, którzy uznali, że nie chcemy ich wspierać. Postaramy się ich doinformować, co do przebiegu wydarzeń i oczekujemy przeprosin za niewybredne teksty i scenki. Dla nas najważniejsza jest Jagiellonia. W końcu
JAGA TO MY!
O rozwoju wydarzeń związanych z powyżej opisanym zdarzeniem, będziemy informować.
Komentarze:
Nick: Marcin
Data: 2011.08.11, 20:21
Zakazy stadionowe dla białostockiej policji. Tak nie moze byc. Prowokacja goni prowokacje.
Nick: BKS
Data: 2011.08.09, 11:49
co z gniazdowym i tym chłopem co go zgarleli nie wiecie? jak co to jakaś zbiurka na papuge czy co?
Nick: rADeHaDek
Data: 2011.08.09, 08:30
Podczas meczu spikerem była inna osoba niż dotychczas !!! Czy policja wpadła kordonem na murawę wylegitymować żałosnego mówcę ???
Nick: kotek
Data: 2011.08.08, 20:36
Witam! Przede wszystkim wielkie pozdrowienia dla jagi. Chciałbym poruszyć temat ostatniej dyspozycji zawodników. Kilka ostatnich meczy jest słabo. Jaga dokonała doskonałego transferu z pierwszej ligi, chodzi mi o najlepszego pomocnika w zeszłym sezonie Vlado Kukola. Dlaczego nie ma Go w pierwszym składzie, czyżby szło o jakieś układy. Polecam przyglądnięcie się temu zawodnikowi i Waszą uwagę na jego wprowadzanie na meczach. Jest bardzo szybki i świetny technicznie. Po przejściu do ?Jagi jego klub Sandecja był w szoku. Jak ktoś może to zapytajcie o gościa na zebraniu. POZDRO JAGA
Nick: alex
Data: 2011.08.08, 16:01
Do piłkarzy naprawdę nie można mieć pretensji, im trzeba wytłumaczyć co się wydarzyło, oni po prostu nie wiedzieli o co chodzi wypowiadając się.
Nick: XxXx
Data: 2011.08.08, 10:40
W dodatku ten spiker. Skąd on się wziął ? "Kibice proszę się rozejść ... " śmiem twierdzić że podstawiony przez policję jakiś imbecyl z mikrofonem. Po całym zajściu gdy sektor kibiców opustoszał widać na zdjęciach wyżej że siedzą panowie milicjanci. Pytanie , gdzie jest organizator "klub" ? za co oni tam siedzą ? Ludzie pałacą ciężką kasę za karnety i są rozpędzani jak zwykłe bydło ,traktowani gazem, macani po jacjach i nietylko na wejściu a Ci se siedzą za frajer ? coś nie halo. Mam nadzieję że klub zrobi z tym porządek i stanie po stronie kibiców.
Nick: Petrochemia
Data: 2011.08.07, 22:24
Jaga trzymajcie się!!!Wszyscy walczymy w słusznej sprawie.
Nick: xxx
Data: 2011.08.07, 22:15
Witam Ja jestem kibicem wisły kraków ale jak widzę co te psy wyprawiają to zgnoić ich trzeba do celi z kibolami i cwelów z nich zrobic Polscy faszyści w niebieskich mundurach - Jagielonia jako klub powinien ich zgnoić nie wiem czy wasz klub jest tak silny aby to zrobić ale jak chcą miec doping to powinni te psy ukarać i do prokuratury powinno iść pismo z klubu aby psy nie były bezkarne
Nick: christo
Data: 2011.08.07, 21:14
czemu zescie z nimi nie pojchali? u nas nie ma takich akcji jest jeden a wszystkich wszyscy za jednego. Zaden smierdzacy pies nm nie wjezdzie na sektor zeby kolege zabrac. Na miejscu gniazdowego olalbym takich kolegow jak wy. WSTYD. SHAME
Nick: kibic
Data: 2011.08.07, 14:50
W Polsce policja to nie jest poto by chronić obywateli tylko poto aby ich terroryzować.
Nick: ja41
Data: 2011.08.07, 12:43
Zakaz stadionowy dla policji!!!
Nick: FCJAGA
Data: 2011.08.07, 12:31
...Trzeba grać ich regułami, doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa nie tylko przez tych psów co byli na trybunie, ale przez komendanta miejskiego też, złożyć zażalenie do komendy głównej w Wawie, do rzecznika praw człowieka i do wszystkich instytucji które się zajmują takimi rzeczami łącznie ze Strasburgiem i to nie przez jednego przedstawiciela, ale przez wszystkie osoby które tam były, każdy z osobna...zajebać ich papierami...
Nick: CzA
Data: 2011.08.07, 11:51
Jak przeczytałem o tych gościach, którzy mieli w samochodzie nóż i gaz, padł na mnie blady strach. Wielokrotnie jeździłem na mecze samochodem, tylko że ja na stałe wożę w bagażniku łańcuchy na koła i - tadam! - saperkę i siekierę (w celach użytkowych, bo zdarzało mi się zakopać samochodem w piachu albo napotkać na leśnej drodze zwalone drzewo)! Toż gdyby mnie w drodze na mecz zhaltowali, to jak nic poszedłbym do więźnia na dwa lata za posiadanie niebezpiecznych narzędzi zbrodni! Zachowanie milicji już dawno przestało być śmieszne. Najgorsze, że prawdopodobnie nikt nie beknie za te prowokacje.
Dodaj komentarz: